poniedziałek, 10 października 2016

Prawdziwy Anioł...


Robi dobrą kawę,
Przykręci półkę używając poziomicy,
Poda Ci koc, zanim Tobie to przyjdzie do głowy,
Nie zapomina, że w piątki jadasz pączki,
Twoje zmartwienia nosi w swojej kieszeni,
Nie kpi z Ciebie nigdy,
Smutnieje, gdy płaczesz,
Pójdzie z Tobą na koniec świata,
Zmieni pościel, kiedy masz grypę,
Jeśli mówi: nie rozumiem Cię - to żartuje...
Czyta Ci na dobranoc,
Lubi robić zakupy,
Umie palić w kominku,
Znajdzie Cię w tłumie,
Gdy trzyma Cię za rękę, niczego się nie boisz,
Wierzy w Ciebie, nawet jeśli Ty o tym zapominasz,
Uśmiecha się do Twoich marzeń,
Cierpi, gdy się oddalasz,
Tylko czasami przesoli...
Poradzi sobie z rozlanym mlekiem,
Nie zmarnuje żadnego dnia,
Czeka na Twój telefon,
Jest szczęśliwy, kiedy wie, że potrzebujecie siebie nawzajem,
Siedzi na gruzach Twojego życia, żeby pomóc Ci go odgarnąć, kiedy nabierzesz sił,
Kocha Cię...
Tak po prostu.
Za to, że jesteś...








sobota, 8 października 2016

Oczarowanie

                   Spójrz... nie ma mnie przy Tobie,
                   Nie budzę poranną kawą,
                   Nie mówię cicho dobranoc
                   i nie widzę, jak zrywasz się rano...

                   Nie słyszę, jak bezsilny narzekasz,
                   że nic się załatwić nie dało.
                   Ale jestem gdzieś, w nocy i w upał
                   I gdy na deszcz się będzie zbierało...

                   Nie mówię nic o tęsknocie,
                   By nie budzić jej, by noc dobrą miała...
                   i szepczę bezgłośnie do szczęścia:
                   Za daleko się niech nie oddala.

                   Nie mówię o wspólnych niedzielach
                   i o tym, co jutro nas czeka.
                   Nie pytam losu o finał...
                   Niech mnie niesie przez życie, jak rzeka.


                   Lidia Liszewska; lato 2016...





List do Pana M.

      Nie znam Pana, lecz...
      Pan też nie zna mnie.
      Z Panem zgadzam się -
      trudno znaleźć jest
      w świetle setek lamp
      tak zwyczajnie dobry tekst...

Nie znam Pana, lecz...
Pan też nie zna mnie.
Zatem przeszkód brak,
Brak, by poznać się...

      Więc chociaż nie znam Pana,
      pragnę wysłać Panu list...
      Gdyby adres znać,
      listonosz pukałby do drzwi.
      Kafejce w okno zerkam,
      czy nie wejdzie Pan...
      Podają słodki krem.
      Bakaliowa pięć...
      Ciągle
przeszkód brak,
      Brak, by poznać mnie...

Jak wiele ze sobą może mieć wspólnego
Dwoje ludzi, których nie łączy nic.
Co stałoby się złego, złego czy dobrego,
Gdyby kiedyś ktoś ze sobą poznał ich...

    Lidia Liszewska; 2012...

Pod powiekami...

             Mam parasolkę w kremowych koronkach.
             Kupiłam ją od kogoś na placu z gołębiami...
             Bladą noc w chmurach mogę łatwo dostać.
             Wystarczy delikatnie coś szepnąć  między słowami.

     Za grosze sprzedają niteczki
     w stu kolorach. Mam cały koszyczek...
     Zabawne, lecz czasami się zdaje,
     że łatkę dam, gdzie dziurę ma życie.

             Zbiór mały mych filiżanek
             W motyle, poziomki i róże...
             Ciągle jeszcze pamiętam,
              kosztował mnie tuziny dwa wzruszeń.

    I trzy koty w pięciu kolorach,
    ciszę w coraz to nowych odsłonach...
    Zapach ziemi, każdego dnia inny,
    w  wędrowaniu słońca po polach.

             Czas... na moich usługach.
             Przynajmniej tak mi opowiada...
             Magiczny widok za oknem,
             Nieważne  mży, leje czy pada.

    Księżyc w lustrze po babci,
    Mokrą rosę pod bosymi stopami,
    Mnóstwo marzeń, pytań i tęsknot
    ukrywanych  pod powiekami...

             Trzymam w dłoniach cudów aż nadto.
             Dla mnie jednej za dużo... zbyt wiele.
             Lecz nie mogę ich nijak wymienić
             na świt jeden ... w Twojej pościeli...


           Lidia Liszewska ; 8 październik 2016...

czwartek, 24 grudnia 2015

Tylko jedna taka noc




Jasny świt
Od czystej bieli śniegu i nadziei
Zapach snu
Zmienia się w igliwia jasną woń..
Mimo łez
Świeżym chlebem pachnie dzisiaj cały dom
Tyle trudnych dróg
Ta zasypana śniegiem wiedzie,
Gdzie złotej gwiazdy blask rozjaśnia mrok.

Tylko jedna taka noc
Tylko jeden taki dzień...
Mogą trwać w nas cały rok
Bądż po prostu blisko mnie.
Tylko jeden taki dzień
Tylko jedna taka noc..
Wszystko może zdarzyć się
Święta nadziei są o krok...

W sercu cień
Czyżby Anioł Stróż zapomniał, gdzie mój dom?
Jeszcze wczoraj był...
Patrzył jak z kawałków życia składam go.
Mimo łez
Nie gaszę światła,  żeby drogę znależć mógł
Tyle trudnych dróg
Ta zasypana śniegiem wiedzie,
Gdzie złotej gwiazdy blask rozjaśnia mrok...

"Święta nadziei" - Lidia Liszewska , pażdziernik 2007



sobota, 28 listopada 2015

Pałac pełen dziewic







                       Islam w Europie...Nie pierwszy raz ma wpływ na rytm życia naszego kontynentu...
                      Pewna legenda ze wschodu mówi o wędrowcu wrzuconym do studni solnej, który w owej studni odkrywa podziemny pałac pełen dziewic , ogrodów i drzew owocowych i żyje szczęśliwie 12 lat, aż do dnia , kiedy otwiera  małe, zapomniane drzwi, które prowadzą go do jeszcze piekniejszego pałacu..."
Taka właśnie jest Alhambra." Spacerując po niej odnajdujesz wewnętzrne dziedzińce otoczone komnatami, sprawiającymi wrażenie przypadkowych, a przechodząc krętymi korytarzami nigdy nie możesz być pewny, co kryją kolejne mury..."
"Mogą nie zostać już nawet cienie po tych murach, ale wspomnienie ich będzie trwać wiecznie , jako jedyne w swoim rodzaju schronienie piękna i sztuki.." To słowa Francisco Villaespesy , które ten pisarz doby modernizmu zadedykował Alhambrze...
                     Dwa lata temu w niezwykłej podróży na południe Europy mogłam przeczytać te słowa nad jedną z bram tego niezwykłego miejsca...Jeden dzień w pałacach Alhambry był dla mnie  niecodzienną mieszanką zachwytu, czułości, wzruszenia i czegoś na kształt wdzięczności dla jej twórców za to, że dane mi było zobaczyć to miejsce i zrobić na zawsze gdzieś w zakamarkach serca miejsce dla piękna, którego w życiu przecież nigdy dość...
                     Alhambra powstawała przez ponad osiem stuleci...Czas jej największej świetności to czasy umacniania się islamu  i panowania Nasrydów w XIII i XIV wieku. To niezwykły kompleks pałacowy , zmieniany i udoskonalany przez kolejnych władców ...I właśnie ta różnorodność , wynikająca z róznych potrzeb i wrażliwości jej kolejnych mieszkańców, czynią ją tak zjawiskową i niezwykłą...Przez kilka godzin byłam w prawdziwie zaczarowanym ogrodzie, z mnóstwem magicznych miejsc, gdzie każdy centymetr ścian, kolumn i sufitów zdobionych misternie  motywami kwiatowymi,  wywoływał raz za razem żywsze bicie serca...
                    Alhambra jest kwintesencja piękna samą w sobie.. Kiedy patrzysz na przepięknie ozdobione szeregi lekkich kolumn, kolorowe ściany misternie "utkane" z tysięcy maleńkich kawałków mozaik, na rzezbione z ogromną precyzją kwiaty "od stóp do głów" każdej z komnat, to sam pytasz siebie , czy to możliwe? Jak to możliwe, że stworzył to człowiek?..
                   Mąż musiał mnie siłą wyciągać z sal, gdzie stały rzędami ceramiczne ozdoby i naczynia codziennego użytku , wykonane całe wieki temu...Wciąż na wypalonej glinie są  ślady ich palców i rąk, a na ścianach wielu komnat i łazni można się zachwycać pieknie zachowanymi i wciąż cudnie lśniącymi  mozaikami w kolorach , które i dziś wypalamy...Kolor zielony uzyskiwano dodając do szkliwa miedzi, dodatek kobaltu pozwalał uzyskac kolor niebieski, kolor miodowy i żółty dawała  domieszka żelaza i manganu...Do dziś jednak tajemnicą jest , jak uzyskiwano kolor czerwony w mozaikach , które zdobiły komnaty królewskich żon i córek...
Obłędna lekcja historii i możliwość głębokiego oddechu pięknem w czystej postaci bez dodatków i polepszaczy...
                  Teraz , kiedy biorę glinę do ręki, kiedy nadaję jej kształt , a potem kolor , bywa ,że przenoszę się w  zupełnie inne miejsce...

niedziela, 22 listopada 2015

Zakładka

               Dlaczego ten czas teraz ma być czasem oczekiwania? Oczekiwania na co ? Na dłuższy dzień? Na cieplejsze noce? Na więcej słońca? Owszem...można patrzeć na tę porę roku właśnie w ten sposób..Zwinąć się w kulkę, omotać ciepłym kocem i przeczekać...Tylko , że ten czas nie musi być bezowocnym zimowym snem...Nie musi...
               Możesz otworzyć pudełko farb i namalować coś dla kogoś , albo dla siebie...Możesz odnowić stare krzesło, które kurzy się na strychu,  a  które być może pamięta Twoje beztroskie dzieciństwo...Możesz  poświęcić więcej czasu na mądre gotowanie...Możesz zaprosić przyjaciół na wino i nocne rozmowy przy świecach i dobrej muzyce...Możesz przeczytać książkę , którą hałaśliwe lato zepchnęło na dalszy plan.... Możesz napisać list ... do kogoś , kto jest dla Ciebie ważny i powiedzieć w tym liście ,  ile dla Ciebie znaczy i możesz dać mu go pod choinkę z jakimś małym drobiazgiem od serca... I niech będzie ten list zakładką do książki nawet. Papier nie wykasuje napisanych Twoją dłonią słów , że dziękujesz , że pamiętasz , że kochasz ...
               Więc wyjdż spod kocyka, zaparz dobrą kawę







i pomyśl, jak wiele możesz, żeby do takiej jesieni  choć raz zatęsknić...